Domowa Dalej
Niedziela 6:19 rano, sapiąc wpadam biegiem na peron z rowerem pod pachą i biletem w kieszeni, według dworcowych zegarów została mi niecała minuta do odjazdu
pociągu - jadę do Muszyny więc lepiej żebym się wyrobił, wolał bym nie mieć 160km rozgrzewki przed wjazdem w Masyw Cergov ;) Długi skok iii udało się - zdążyłem!

IMG_6423