Wstecz Domowa
...i mija mi tak prawie godzina, w takcie której myślę o wszystkim i o niczym, grzeję się w słońcu i podziwiam górski majestat, pamiętam jak bardzo było mi wtedy błogo to była
jedna z tych chwil w życiu które mogły by trwać i trwać... Trwała nawet trochę za długo zbieram się kiedy uświadamiam sobie że do umówionego spotkania pozostało niewiele
ponad 45min. Nie chciałem się spóźnić tym bardziej że dzień po przyjeździe czekał mnie wyjazd w Sudety a musiałem najpier wyprać moją woniejącą już garderobę ;) Pozdrawiam.

IMG_5491