Wstecz Domowa
Ze Słowackich gór zjeżdżam w okolicach 19:30 w Piwnicznej jetem 20minut później w zanadrzu mam ok.1,5h dnia i wiedziałem już że jeśli się nie pośpieszę czeka mnie nocne
drałowanie pograniczem Pienin i Beskidu Sądeckiego - z Przeł.Obidza na Przeł.Rozdziele. Oczywiście przewidziałem taki obrót spraw i zabrałem ze sobą oświetlenie ale trochę
ponad godzinna jazda w ?Beskidzkich ciemnościach? ;) dostarczyła mi odpowiedniej dawki adrenaliny potrzebnej do tego by nie zatrzymywać się i nie patrzeć za siebie ;) Pozdrawiam!

IMG_1363