Coś się kończy, coś się zaczyna - Bolechowice / Dolina Bolechowicka / Dolinki Krakowskie

31.12
2015
Brama Bolechowicka - Góry Karniowskie - Dolina Bolechowicka - Brama Bolechowicka
Dystans: 5,5km / Przew.: 1550m / Czas: 2h30min / Vmax: 48,5km/h / Kalorie: 800kcal Skala trudności: P1/P2 Ślad GPS:
-

Wróć na stronę główną


Coś się kończy, coś się zaczyna, przełom roku nadszedł wielkimi krokami, w związku z faktem oraz z brakiem innych planów postanowiliśmy spędzić go inaczej niż dotychczas. Pierwotny plan zakładał powitanie 2016 roku gdzieś w górach, najlepiej na wypróbowanym niedawno Leskowcu jednak splot wydarzeń oraz okoliczności wypłynął dość mocno na naszą decyzję. Jakkolwiek było, udało się zrealizować plan minimum czyli wyjazd na Jurę do Bolechowic - zawsze coś. Nowy rok witamy we trójkę - Ania, Junior i ja. Po wykonaniu jednego pełnego przelotu przez dolinę, odpowiednio przygotowani w rozgrzewacze wyskokowe oraz termiczne - tych drugich nie dało się spożywać :/ czekamy na godzinę 00:00 Czekanie w siarczystym mrozie (-14*C) lekko zmuliło nasze reakcje ale udało się ustawić aparat na statywie i machną kilka zdjęć. Co tu więcej pisać - szczęśliwego nowego roku dla was i waszych rowerów ;)

Aaah... Kilka godzin po powrocie do bazy, ruszamy ponownie z Juniorem, tym razem w góry, w Beskid Żywiecki na tajemnicze ścieżki pewnego lokalsa z Zawoi. Gdyby nie fakt iż byłem tak zmęczony że nie do końca trybiłem gdzie dokładnie jestem mógłbym napisać że było hmmm... Zimno i fajnie? Bo było, przyznać muszę mieliśmy całkiem ciekawy początek roku.




















Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ