D-Day - Liptovska Luźna / Liptovska Osada / Roztockie Sedlo / Tlsta / Tatry Niskie / Słowacja

08.06
2015
Liptovska Luźna / Penzion Baltazar - Roztocna Dolina - Zrub Vypusty (890m) - Roztockie Sedlo (1188m) - Roztocna Dolina - Liptovska Luźna / Penzion Baltazar
Dystans: 14,5km / Przew.: 560m / Czas: 2h / Vmax: 49km/h / Kalorie: 770 Skala trudności: P1/P2+ Ślad GPS:
-

09.06
2015
Liptovska Luźna / Penzion Baltazar - Trawers Tlst'ej - Roztockie Sedlo (1188m) - Roztocna Dolina - Liptovska Luźna - Liptovska Osada / Janosikowa Koliba - Liptovska Luźna - Banska Dolina - Brezovy Grún - Liptovska Luźna / Penzion Baltazar
Dystans: 37,8km / Przew.: 1200m / Czas: 5h20m / Vmax: 51,5km/h / Kalorie: 2500 Skala trudności: P1/P2+ Ślad GPS:
-

Wróć na stronę główną


Dwa dni po pokonaniu górskiego ultrasa, zmieniam klimat i przenoszę plac zabaw w wyższe góry, ląduję na Słowacji w okolicy Tatr Niskich. To czwarty dzień urlopowej jazdy i pierwszy rekonesans okolic leżącej na wysokości 750m wsi Liptovska Luźna. Pierwsze macanie szlaków bardzo obiecujące, jest wszystko czego dusza pragnie do szczęścia - górskie drogi jako "dojazdówki", wąskie ścieżki do zjazdu i te górskie widoki! Góry dookoła mnie i morze szczytów aż po horyzont, w to mi graj :)











Drugi dzień na Słowacji miał być preludium wysoko górskiej jazdy, jednakże prognozy pogody na ten dzień wskazywały dwie solidne burze w mojej okolicy. Zdecydowanie nie jestem fanem burz od czasu kiedy przeżyłem jedną taką wesołą zawieruchę w Alpach Włoskich. Prawdopodobnie straciłem wtedy jedno ze swoich dziewięciu żyć ;) i choć teraz wspominam to z uśmiechem, pamiętam że wtedy miałem gacie pełne... Strachu :/ W związku z nieciekawym stanem rzeczy postanawiam tego dnia pozostać w "strefie ewakuacji" to jest na wysokości, z której w razie problemów będę wstanie w miarę szybko transferować się w dół.

Początek dnia piękny i podejrzanie gorący, już około godziny 8 rano temperatura przekraczała 20 stopni co dawało do myślenia. Zaczynam od trasy poleconej przez Valentina, gospodarza pensjonatu BALTAZAR, w którym nocowałem. To trawers szczytu o nazwie Tlsta, górującego nad wsią, w zasadzie bardzo wygodna górska droga z pięknymi widokami. Dzięki niej, komfortowo docieram do punktu widokowego na wysokości 1200m. Widoki niczego sobie jednak w oddali słychać już wyładowania atmosferyczne, słowackie www.shmu.sk nie myliło się, po pierwszej burzy pojawia się też druga. Zanim się jednak zaczęły, udaje mi się zjechać głęboko w dolinę, na obiad do restauracji Janosikowa Koliba w Liptovskiej Osadzie - polecam Madziarski Gulasz z knedlikami :) Drugi dzień na Słowacji mija więc na podchodach z burzami, przynajmniej poznałem ciekawe miejsce i nażarłem smacznego gulaszu ;)



















Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ