Krótko acz treściwie - Dolina Prądnika / Brama Krakowska / Ojcowski Park Narodowy

10.05
2015
Ojców parking pod Restauracją na Zlotej Górze - Dolina Sąspowska - Ojców Centrum - Parking pod Restauracją na Zlotej Górze - Ojców Zamek - Ojców Betlejemka - Chełmowa Góra - Brama Krakowska - Ojców Centrum - Ojców parking pod Restauracją na Zlotej Górze
Dystans: 14,3km / Przew.: 840m / Czas: 3h / Vmax: 36km/h / Kalorie: 1200 Skala trudności: P1/P2+ Ślad GPS:
-

Wróć na stronę główną


Miniony tydzień pełen był zaskakujących zwrotów akcji, trudnych decyzji, ciężkiej pracy oraz nadziei że wszystko co dobre jeszcze przed nami, ot np. kolejny słoneczny weekend. I tak w drugi weekend maja, udowodniliśmy Juniorowi z G3Riders że na jurajskim pogórzu "odcinki prowadzące w dół" choć długie nie są, mogą być równie ciekawe jak te w górach. Zaczęło się jak zwykle od spotkania gdzieś na terenie miasta i przejazdu na miejsce docelowe.

Jazdę zaczynamy na parkingu pod Restauracją na Złotej Górze, ruszamy kiedy tylko jesteśmy gotowi. Przed nami pierwsze emocje i pierwszy zjazd, zielony szlak opadający do doliny Sąspowskiej, krótki nawet jak na jurajskie warunki ;) W dolinie Sąspowskiej ElLoco postanawia wykonać grawitacyjną jazdę ślizgiem po kładce z nurkowaniem w strumieniu. Cóż, nie spodziewaliśmy się tak wielkiego poświęcenia w kwestii "patentowania" miejscówek, jednak wraz z Anią, jednomyślnie przyznajemy 10 punktów za styl i 10 za determinację ;) Wszak kładka została pokonana i przejechana w każdą ze stron.

Z Sąspowskiej wracamy na parking pod restauracją, na zielony szlak a w zasadzie na drugą jego część opadającą spod parkingu do zamku w Ojcowie. Było jak zwykle szybko, jak zwykle dynamicznie i z całą pewnością dłużej niż poprzednio acz nadal za krótko! Cóż czynić, pozostało wyciągnąć asa z rękawa czyli niebieski szlak spod Groty Łokietka pod Bramę Krakowską - odrobina gór w podkrakowskich dolinach. Było lepiej, znacznie lepiej acz nadal za krótko ;) Trzeba przyznać że Jura nie bez powodu nosi miano "pogórza" jednak kiedy pogoda nie daje rady lub zwyczajnie nie ma czasu na dalsze wyjazdy pozostają "nasze" lokalne dziury i wądoły a że jest ich na Jurze, bez mała kilkadziesiąt, trasy można wybierać jak z menu.




















Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ