Z kamerą wśród szlaków cz.2 - Marcin Motyka / Tomet TOOL 27.5 / Omisz / Chorwacja

14.03
2015
Duće - Duće Miterez - Duće Naklice - Stari Duće - Kaplica MBŚ - Stari Duće - Omiš - Duće
Dystans: 4,3km / Przew.: 170m / Czas: 5h / Vmax: 33,5km/h / Kalorie: 900 Skala trudności: P1/P4 Ślad GPS:

15.03
2015
Zakučac - ścieżka edukacyjna Leopolda Mandića - Zakučac
Dystans: 3,5km / Przew.: 280m / Czas: 4:17h / Vmax: 25km/h / Kalorie: 700 Skala trudności: P1/P4 Ślad GPS:

Wróć na stronę główną


O ile w Słowenii wciąż panowała zima, w Chorwacji trafiamy na wiosnę, dwa lub trzy tygodnie wcześniej niż w Polsce, jakże miła odmiana od szaro burego dnia codziennego. Po kilku godzinach jazdy nad wybrzeże, nocą lądujemy w Omiszu. Mimo martwego sezonu znalezienie kwatery na najbliższe dwie noce jak zawsze bez większych problemów, temat ogarniamy w 0,5h, później już tylko kolacja, prysznic i do spania. Nowy dzień wita nas piękną pogodą, bezchmurne i słoneczne niebo poprawia wszystkim humor oraz dodaje +10 punktów do many. Po śniadaniu pakujemy sprzęt i jedziemy w Omiszką Dinarę, na pierwszy ogień idzie opisywany całkiem niedawno "szlak kapliczkowy". Tam widoków i dobrych szlaków z pewnością nie zabraknie.

Na grzbiecie Omiszkiej Dinary logujemy się po półgodzinnym podejściu Pod kaplicą nie ma żywej duszy, są za to surowe widoki na góry, morze i budzącą się do życia wiosnę. Idealne tło do nagrań materiału promocyjnego dla Rometa. Marcin z pokerowym grymasem na twarzy nie zdradza swoich emocji jednak po kilku udanych przejazdach, wydaje się być zadowolony ;) Michał z Grzegorzem nagrywają ujęcie za ujęciem, Marcin wyprawia cuda, koła TOOLa trzeszczą na skałach a ja zastanawiam się gdzie zabrać chłopaków na kolejną sesję. W zasadzie wybór jest oczywisty, "elektryczna ścieżka" dostarczy równie atrakcyjnych widoków jak i emocji. Oba szlaki łatwe nie są jednak Marcinowi nie robi to żadnej różnicy, asekuracyjna jazda to z pewnością nie jego styl.

Nagrania kończymy po kilku godzinach, operatorzy wraz z bohaterem filmu zadowoleni i głodni, przewodnik również ;) wracamy więc do miasteczka na obiad. Trafiamy jednak na niemały problem, przed sezonem wszystkie knajpy są zamknięte. W zasadzie nic dziwnego ale żeby w całym mieście nie było choć jednej otwartej restauracji? Po ponad godzinie poszukiwań okazuje się że jest, jedna jedyna, pizzeria z najlepszą pizzą na świecie. Do tej pory zastanawiam się czy była tak dobra czy my byliśmy tak głowni ;)




















Drugi dzień i drugi szlak wart odwiedzin, to ścieżka edukacyjna Leopolda Mandića ponad elektrownią wodną Zakučac (w Omiszu). W stosunku do szlaku z dnia poprzedniego, można tam znaleźć mniej zakrętów (niewiele mniej) i trochę więcej prędkości w odcinku końcowym szlaku. Podobnie jak poprzednio ścieżka jest wymagająca technicznie, o ironio również w swej szczytowej części czyli w miejscu w którym jest całkiem płasko - acz wcale nie łatwiej. O ile szczytową partię można śmiało nazwać nudną, środkowa jego część składająca się głównie z agrafek oraz końcowa partia serwująca długie proste są zwyczajnie elektryzujące!

Na szlaku Marcin po raz kolejny udowadnia że nie zna słów "asekuracja" oraz "rutyna", z kolei nowy TOOL zaskakuje wytrzymałością w konfrontacji z wyjątkowo kamienistymi szlakami Omiszkiej Dinary. Przyznam szczerze iż do tamtej pory marka Romet kojarzyła mi się bardziej z rowerami typu Jubilat lub Wigry niż fullem do enduro :] Tym większe było moje zaskoczenie względem TOOLa kiedy obserwowałem Marcina w akcji. W tej sytuacji pewną ironią było dla mnie iż po trzech dniach nagrań materiału i wybryków jednego z kluczowych zawodników sceny Enduro MTB w naszym kraju, zacząłem brać ów rower pod uwagę przy zakupie nowego. Oczywiście nie sprzęt czyni zawodnika a jego umiejętności jednak Rometowi w wersji jaką dysponował Marcin, absolutnie nic nie brakowało.

Kilka kolejnych godzin później wracaliśmy już do Polski, przed nami blisko 1300km i 15h podróży było więc o czym rozmawiać, tym bardziej że zdobyty w Chorwacji materiał filmowy dawał sporą nadzieję na dobry film. Oczywiście montaż i postprodukcja to druga część żmudnej roboty, która czekała na Michała i Grześka już w Polsce. Jak im to wszystko wyszło możecie zobaczyć na samym końcu zdjęć - wg. mnie wyszło świetnie. Romet TOOL doczekał się dynamicznej reklamy, Marcin pokazał że ma predyspozycje na mistrza Polski w kategorii enduro, Evil Wolf Studio zyskało cenny materiał do swojego portfolio a ja cóż... Wróciłem na górskie szlaki pięknej Chorwacji oraz poznałem świetnych ludzi, od których mogłem (i mogę nadal) się wiele nauczyć.












ROMET TOOL & MARCIN MOTYKA from Kolor Selektywny on Vimeo.


Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ