W lutym pojawiła się okazja całodniowej przejażdżki w terenie, rowerami nowego polskiego producenta Dot-Bikes udostępnionymi przez "Fat Bike Polska". Przyznać trzeba iż do tej pory obserwując rynek FatBików towarzyszyło nam wrażenie iż jest to kolejny wybryk marketingowy służący podbiciu sprzedaży rowerów znanych oraz niszowych producentów. Czy faktycznie tak jest? Czy rower "ekspedycyjny" nadaje się do jazdy w innym niż śnieg/piach/błoto terenie? Temat rzeka, dyskutować można godzinami, najlepiej przekonać się osobiście.
Sama idea oraz pierwotna konstrukcja FatBika powstała już kilkanaście lat temu a na przestrzeni 2 lat zaczęła pojawiać się szerszej sprzedaży. Prawdopodobnie tak jak rowery z kołami 29" zagości na rynku na dłużej, powodów by tak się stało jest co najmniej kilka ale umówmy się że jednym z nich (być może tym najważniejszym) jest czysta przyjemność z jazdy. Niby to samo co na zwykłym rowerze a jednak inaczej, ta różnica jest co najmniej "gruba". Z pewnością zaskakują możliwości jezdne tak nietypowego roweru, jednak rower do jazdy po śniegu lub piachu, to nie rower do jazdy po wszystkim. Kilka kilometrów przejechanych po asfalcie na 5" oponach i wyraźny opór stawiany w trakcie kręcenia, utwierdza w tym przekonaniu. Kiedy jednak asfaltową drogę zamienimy na teren, będący bardziej naturalnym środowiskiem dla DotBika zaczyna się zupełnie inna jazda. Można się o tym przekonać osobiście w trakcie wspólnej jazdy z producentem, Łukaszem Dotoniem z Fat Bike Polska wystarczy się z nim umówić, można to zrobić poprzez stronę wypożyczalni fat-bike.pl |
![]() |
||
|