Rejs na Wyspę Łopień - Łopień / Dobra / Beskid Wyspowy

05.10
2014
Dobra - Jurków - Chyszówki - Przeł. Rydza Śmigłego (700m) - Hala Jaworze - Łopień (951m) - Myconiówka - Dobra
18,5km / alt+ 680m / 1500kcal Skala trudności: P1/P2+ Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

Październikowe inwersje dla takich miejskich szczurów jak my są prawdziwą rewelacją. Chcąc zobaczyć morze chmur rozlane pomiędzy wyspami, płyniemy w kierunku Łopienia, jednej z większych jego wysp. Nasz rejs zaczynamy jednak dzień wcześniej w porcie Świątniki Górne, niełaskawa tego dnia aura wzbudziła na morzu prawdziwy sztorm w wyniku czego, pomimo ciekawego trawersu pasma Ciecienia ów dzień potraktowaliśmy jako transfer z portu do portu. Po pokonaniu blisko 50 mil morskich, dobijamy do portu w Dobrej, tam znajdujemy karczmę i kończymy dzień.

Kolejnego dnia słońce świeciło nieograniczone grubą warstwą chmur, a rosnąca w miarę upływu dnia temperatura, stwarzała poczucie komfortu. Z samego rana do portu docierają dwaj Krakowscy piraci, John Silver oraz Kapitan Jacob. Ruszamy w krótki rejs na przełęcz Rydza Śmigłego, na miejscu zastajemy kilka zacumowanych łodzi, Kapitan Jacob cumuje również swoją. W pełnym już gronie obieramy kurs na zielony szlak morski wiodący na szczyt wyspy Łopień. Pokonanie odcinka długości 2 mil morskich wymagało zaangażowania w machanie wiosłami, niestety w lesie żagli rozwinąć się nie dało ;)

Na samym szczycie Łopienia znajdujemy rozległą plażę, zastajemy na niej kilkoro dobrze zadekowanych już marynarzy, marynarek ;] oraz sądząc z wieku - również majtków. Nieopodal plaży znajdujemy również bulaj z widokiem na morze chmur które, choć minęło już południe, wciąż utrzymywały się na niskim poziomie. Przed nami roztaczał się więc obraz wart wiele słów, zdjęć również - migawki aparatów idą w ruch. Kiedy promienie słońca zaczęły przegrywać walkę z rosnącym zachmurzeniem, dotarło do nas, że w październiku o tej porze dnia cieplej nie będzie. W tej sytuacji kolejnym, nieplanowanym etapem eksploracji okazało się być ognisko. Trzy godziny później, rozgrzani eksplorujemy pozostałą część zielonego szlaku, którym dobijamy do portu w Dobrej.

Wrażenia z eksploracji Łopienia można by ująć w kilku prostych słowach - ładna góra, piękne plaże ;) szlak zielony nieciekawy i mocno zniszczony. Być może coś nas tam ominęło ale przekonanie co do tego, wymagałoby znacznie dłuższej ekspedycji. Natomiast widoki z bocianiego gniazda na szczycie Łopieńskiej wyspy, bywają bezbłędne i z pewnością warte czasu poświęconego na długi rejs oraz wiosłowanie w górę bez rozpiętych żagli ;)























Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ