Chorwackie rzeźbienie w skale - Omiška Dinara / Góry Dynarskie / Mosor / Riwiera Makarska / Dalmacja / Chorwacja

12.09
2014
Duće - Duće Miterez - Duće Naklice - Stari Duće - Kaplica MBŚ - Truša - Mala Gospe - Docine - Naklice - Omiš - Duće
21km / alt+ 442m / 1700kcal Skala trudności: P1/P4- Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

Są takie szlaki, które po przejechaniu zapamiętasz do końca życia. W Omiszu jest ich conajmniej kilka, najciekawszy na początek. Szlak "kapliczkowy" leży mniej więcej 200m ponad miejscowością Duće. Prowadzi ze starego (górnego) Duce do leżącej na 390mnpm kaplicy "Matki Boskiej Śnieżnej". Stąd między innymi nazwa, fakt, bardzo robocza ale prawdę mówiąc lepszej nie wykombinowaliśmy. Szlak sam w sobie jest krętą techniczną wariacją na temat tego, jak może wyglądać ścieżka wykuta w pionowej ścianie. Istna "rzeźba skale". Nie dość że ciasno, to jeszcze z dużą ekspozycją. Jeśli szukasz większej dawki adrenaliny, ta ścieżka będzie Ci się śnić po nocach - i będą to miłe sny.

Podejście na szczyt (pod kaplicę) od starego Duce zajmuje +/- 45minut, bardziej sprawnym zajmie ok. 30 min. Szlak kapliczkowy to w zdecydowanej większości singletrack jednak jego początek (patrząc od dołu), to bardziej dubletrack co jednak w żadnym stopniu nie wpływa na jego "fajność". Szersza u podstawy szlaku ścieżyna, zwęża się z każdym pokonanym w górę metrem. Długie proste zmieniają się w serie coraz ciaśniejszych agrafek. Nadal jest przejezdnie, jednak im wyżej, tym bardziej przydają się umiejętności nabyte w trakcie treningu pivotów. Podłoże to mix przekutej skały i ubitego żwiru, z pewnością powstałego w wyniku kucia skał, jedno z drugim uzupełnia się idealnie, przez co bez większego wysiłku można pogiąć obręcz - wystarczy puścić klamki hamulców.

Jak już wspominałem na szczycie znajduje się kaplica "Gospe od sniga" czyli MBŚ którą nocami rozświetla najeżony ledami krzyż. Chwilę przed szczytem na jednym ze zakrętów miniemy figurę "Jezusa Chrystusa króla Wszechświata", cóż... Może wszechświata, a może również jego okolic. Jedno jest pewne, wznieśli ją tutaj w 2008 (lub 2010) roku nasi rodacy celem wsparcia lokalnej ludności po bratobójczej wyniszczającej wojnie. Czy w jakikolwiek sposób taka pomoc się im przydała? O to trzeba zapytać lokalsów. Jedno jest pewne, oprócz wyjątkowo katolickiej oprawy szlaku, rozpościerają się z niego genialne widoki. Od strony południa widać Jadran (lokalna nazwa morza Śródziemnego) wraz z wyspami Brać i Hvar. Od północy, ze szczytu zobaczymy panoramę na masyw Mosoru. Widokom sprzyja fakt, iż od strony południowej nie rosną tam żadne wyższe drzewa lub krzewy, w zamian jest surowy górski klimat i zapierające dech w piersi widoki. Momentami trudno zdecydować się czy ruszać w dół czy patrzeć. Z doświadczenia polecamy najpierw się napatrzeć, łatwiej wtedy skupić się na zjeździe i na tym co znajduje się pod kołami roweru. Warto zwracać na to uwagę tym bardziej, że w dwóch lub trzech miejscach ekspozycja jest na tyle duża, a zakręty tak ciasne, że można się zwyczajnie zaj... zginąć. Być może z uśmiechem na ustach, ale jednak zginąć, a fajnie byłoby zrobić kolejny szlak ,a na koniec dnia chlapnąć zimne Karlovacko w lokalnej knajpie.











































Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ