Czerwiec plecień - Magura Wilkowicka / Czupel / Międzybrodzie Żywieckie / Beskid Mały

06.14
2014
Bielsko Biała - Straconka - Magura Wilkowicka (909m) - Czupel (933m) - Suchy Wierch (799m) - Czernichów - Tresna - Międzybrodzie Żywieckie
27.7km / alt+ 720m / 1900kcal Skala trudności: P1/P2+ Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

W czerwcu podobnie jak w maju nie odpuszczamy górom, tym razem na celownik bierzemy Beskid Mały, zadanie bardzo proste - przejechać cały i wrócić do Krakowa. W piątek od razu po pracy wskakujemy z Anią w pociąg - kierunek Bielsko, tam mamy nocleg. Nie chcąc tracić dnia wstajemy wcześnie - jak na nas ;) w okolicy 8:00 jedziemy w kierunku Magury Wilkowickiej. Niestety aura tego dnia nie była zbyt łaskawa, po 15minutach od startu zaczyna mocno lać. Chowając się gdzie możemy, próbujemy powoli przedzierać się we właściwym kierunku, deszcz przestaje i zaczyna padać na nowo jedziemy więc na raty.

Późnym popołudniem w mocnym deszczu docieramy do schronu na Magurze Wilkowickiej, następuje chwila konsternacji, co robimy dalej? Cóż, zastanawiamy się do momentu, w którym pojawia się okno pogodowe, wymieniamy wymowne spojrzenie i z uśmiechem na ustach lecimy do Czernichowa. Z Magury zjeżdżamy niebieskim szlakiem, to całkiem ciekawa alternatywa zjazdowa. Po zjeździe nad jezioro znów zaczyna siąpić - fCuk. Pierwotnie planowaliśmy dotrzeć do schroniska na Groni Jana Pawła II acz przy obecnej sytuacji pogodowej kapitulujemy i szukamy noclegu w Międzybrodziu Żywieckim. Znajdujemy w Szybowcowni - niech was ręka boska broni ;) Chociaż kuchnia wyborna noclegu w tym miejscu nie polecamy.
























Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ