Krótko acz treściwie - Jaworzyna Krynicka / Runek / Hala Łabowska / Beskid Sądecki

05.04
2014
Krynica-Zdrój - Przysłop (944m) - Czubakowska (1082m) - Runek (1080m) - Hola (978m) - Hala Łabowska (1000m) - Hola (978m) - Runek (1080m) - Hola (978m) - Hala Łabowska (1000m)
ok.27km / alt+ 930m / 2100kcal Skala trudności: P1/P2+ Ślad GPS:

06.04
2014
Hala Łabowska (1000m) - Wargluszańskie Góry (1035m) - Łaziska - Siodło pod Parchowatką (800m) - Łomnica Zdrój Króle - Wierchomla Wielka - Wierchomla Mała - Bacówka PTTK nad Wierchomlą - Runek (1080m) - Czubakoska (1082m) - Przysłop (944m) - Drabiakówka - Przełęcz Krzyżowa (812m) - Krynica Zdrój
ok.22.5km / alt+ 566m / 1900kcal Skala trudności: P1/P2+ Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

Początek kwietnia do specjalnie udanych pogodowo nie należał, mimo to szkoda było spędzać weekend w domu, jako że prognozy dawały pewność co do jednego - padać nie będzie, ruszyliśmy z Młodym i Zbyszkiem w Beskid Sądecki. Plan? W zasadzie bez planu, jedynym założeniem na sobotę było dotrzeć na Halę Łabowską na której, w schronisku mieliśmy zarezerwowany nocleg. I tak też czynimy, spędzając pół dnia na odcinku Runek - Hala Łabowska, jakim cudem? Wszystko dzięki Młodemu i jego śpiworowi :) Kiedy dotarliśmy do schronu, pozostało się już tylko nażreć jabłecznika, pożegnać Zbyszka wracającego do Krakowa i przetrwać jakoś do następnego dnia.

Pogoda w niedzielę tylko się pogorszyła - mgła, wilgoć, temperatura w okolicach 10*C temu status quo towarzyszyło jeszcze błoto - tony błota, iście rewelacyjna mieszanka do górskiej jazdy. Nic to, jemy śniadanie, pijemy kawę, wymieniamy kilka zdań z właścicielem schroniska i lecimy do Wierchomli. Gdzieś po drodze zaliczam lot przez kierę, przypomina mi że niecałe dwa miesiące wcześniej zerwałem więzadło ACL w prawym kolanie. Ból po lądowaniu na mokrej ziemi sprawia iż pierwszy raz w życiu widzę gwiazdy na niebie w trakcie dnia :] Kiedy gwiazdy gasną, wracamy do Bacówki PTTK nad Wierchomlą i przez Przełęcz Krzyżową wracamy na parking pod wyciąg kolejki na Jaworzynę, czyli tam gdzie dzień wcześniej pozostawiliśmy nasz bolid. Było krótko acz treściwie.








































Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ