Szlak w kolorze pomarańczy - Luboń Wielki/ Beskid Wyspowy

12.10
2013
Naprawa - Luboń Mały - Luboń Wielki - Naprawa
15,5km / alt+ 510m / 900kcal Skala trudno¶ci: 5 ¦lad GPS:

Autor: Ania Makuszewska

Wróć na stronę główn±

Kiedy magiczna różyczka złotej polskiej jesieni dotknie góry, a my nie mamy zbyt dużo czasu na dług± wyprawę obieramy kierunek na Luboń Wielki.
Jedzie z nami Jacek, a trasa wiedzie niebieskim szlakiem z parkingu w Naprawie. Jako, że z Jackiem nie mam szans na podjeździe pozostaje mi lans … różowymi skarpetkami ;)



Wyjątkowo ciepły jak na październik dzień zachęca bardziej do wylegiwania się na ł±ce i patrzenia w liście. Po całym sezonie czujemy się już wyjeżdżeni i nie mamy takiego ciśnienia na nabijanie kilometrów jak wiosn±.



Kolorystyczna mieszanka odcieni ochry, sepii, ugru, sepii, zieleni butelkowej i palonej sieny zachwyciłaby z pewnością niejednego Van Gogha. Czyli trochę żółtego, pomarańczowego, zielonego i brązowego.
Choć podobno większość facetów rozróżnia trzy barwy: zajebisty, pedalski i chu...y ;)



Starczy tej malarskiej poezji, bo w końcu dotarliśmy na szczyt. Jak widać nasze lenistwo objęło także fotografię, st±d tak niewielka ilość zdjęć. Na szczycie Lubonia na nasze szczęście znajduje się schronisko, maj± w nim i dobre jedzenie i piwo.



Widok na Szczebel Wielki w jesiennej szacie jest bardzo malowniczy (znów dla Van Gogha ;) ) choć wielu widzi w nim górę do ostrej jazdy. Z racji zostawionego auta na parkingu wracamy tą sam± trasą, co nie psuje nam wcale humoru, wprost przeciwnie.
I jak tu w taki dzień się nie uśmiechać? :)




Wróć na stronę główn±

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ