Dwa oblicza jednej doliny - Sölden / Dolina Ötztal / Windachtal / Rettenbachtal / Tyrol / Austria

25.07
2013
Sölden - Lochlealm (1843m) - Alpenghf. Fiegl (1956m) - Seekarsee (2655m) - Alpenghf. Fiegl - Lochlealm - Sölden
?km / alt+?m / ?kcal Skala trudności: 6 Ślad GPS:

26.07
2013
Sölden - Grunwald - Hochsölden - Rettenbach (2666m) - Tiefenbach (2739m) - Kolben - Goldeggalm (1903m) - Wohlfahrt - Sölden
?km / alt+?m / ?kcal Skala trudności: 8 Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

W trakcie Austriackiego urlopu konsekwencją każdej burzy kończącej dzień, był piękny letni poranek dnia następnego.
Nie inaczej było tym razem, dzień piąty rozpoczął się pięknie, słonecznie i ciepło.



Ruszam więc celem realizacji planu z poprzedniego dnia, rekonesans ścieżki prowadzącej pod jeziorko o wdzięcznej nazwie Seekarsee (2655m) to moje "zadanie na dziś".



Wspinam się więc powoli i z mozołem, bezustannie wyżej, kręta ścieżka wije się co chwila, raz w lewo raz w prawo, podejście zdaje się nie mieć końca - w rezultacie wspin zajmuje mi ok. 2h.



Kiedy docieram pod jezioro okazuje się że pogoda po raz kolejny zmienia swe oblicze w iście górskim stylu, z pięknej zmienia się w podejrzaną, znów słyszę burzę ale to nie w oddali. Znaczy że czas na zjazd.



2h podejścia zamieniam na 15minut zjazdu, ta niewdzięczna różnica (czasu podejścia Vs. czasu zjazdu) nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać.



45minut od startu spod jeziora zamawiam piwo w górskim schronisku Kleblealm (1983m) a kilka km obok (3-4?) burza wyżywa się nad lodowcem Sulztalferner (3103m).



Dzień szósty urlopu, jako że ostatni miał być wyjątkowy i był, dzięki wyjątkowej ścieżce, rano (no po śniadaniu) ruszamy na wysokość 2739m pod lodowiec Tifenbach, przed nami zjazd pieszym szlakiem.



Tak w zasadzie piesze ścieżki tego typu w większości wypadków świetnie nadają się pod ścieżki rowerowe, problem jednak w tym iż...



...austriacka poprawność (wymieszana z moralnością) zakazuje wystawiania amatorów sporu wszelkiej maści na zbytnie ryzyko, no bo po co czynić sport ekstremalny jeszcze bardziej ekstremalnym?



Cóż, z pewnością nie ku uciesze szukających adrenaliny amatorów sportu, wielka szkoda bo takie przepisy zabijają sedno większości górskich form aktywności - nie licząc spacerów :]



Ot taka austriacka poprawność, trzeba zrozumieć, zaakceptować i szukać alternatyw w ułańskim stylu ;) jednak jak nie szukać kiedy...



...alpejskie ścieżki potrafią być jak złoto dla zuchwałych? No nie da się.



Zdecydowanie ten dzień to wielka przygoda, walka ze szlakiem i z samym sobą, tyle wyzwań w trakcie jednego dnia to się często nie zdarza.



Nie pamiętam ile zajął nam sam zjazd (2,5-3h) pamiętam jednak iż pod jego koniec, w głębi doliny Ötztal usłyszeliśmy charakterystyczne dudnienie, któremu towarzyszyły ciemne chmury na horyzoncie.



Chwilę później przyszła burza, nihili novi bo bodaj szósty dzień z rzędu i tak wieczorem przy kolacji dziękowaliśmy opatrzności za 6 słonecznych dni oraz udany wyjazd do Sölden i doliny o dwóch obliczach.




Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ