Syndrom ostatniego dnia - Ploska / Donovaly / Wielka Fatra / Słowacja

30.06
2013
Liptovska Osada - Liptovske Revuce - Vysne Revuce - Sedlo Ploskiej (1390m) - Ploska (1532m) - Sedlo Ploskiej (1390m) - Vysne Revuce - Sedlo Velky Strutec - Motycky - Donovaly - Miśiuty - Ustie Zarnovky - Liptovska Osada
47,6km / alt+ 2072m / 3750kcal Skala trudności: 6 Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

Dlatego trzeciego dnia wstaję jeszcze wcześniej, z całą pewnością kompletnie się na tym "urlopie" nie wyspałem ale przynajmniej uszczknąłem coś z Fatry.



Wielka szkoda że tego dnia wieczorem musiałem się stąd zbierać :( Jeździjcie po górach! Tak szybko trzeba z nich wracać ;)



Wszelkie straty mojej górskiej rekreacji rekompensuję sobie wyjazdem na Ploską, górę w której pokładałem wielkie nadzieje studzone przez Arcziego, cóż góra okazała się "taka sobie".



Poza wielką łąką oraz tyczkami wytyczającymi drogę na sam szczyt nie ma tam nic ciekawego, do tego by było zabawniej kiedy stawiam stopy (koła?) na szczycie okazuje się że...



...coś znowu mnie goni - fCuk! :/ To coś pomimo pobudki o bladym świcie przywlokło się nad szczyt grzmiąc, bucząc i generalnie psując mi mocno humor.



Tym bardziej dlatego że po dwóch dniach zapierniczania po górach, trzeciego miałem ochotę usiąść w końcu na którymś ze szczytów (np. na Ploskiej;) i pokontemplować trochę górską przyrodę.



Kontemplować oczywiście nie było mi dane, musiałem ewakuować się na dół w trybie "Express", co było nawet zabawne.



Podczas zdobywania górskich szczytów nieustannie bawi mnie stosunek czasu gramolenia się na szczyt do czasu zjazdu z owego,..



...w tym wypadku było to jakieś 1,5h do niecałych 10 minut - to boli tym bardziej wtedy kiedy masz czas i nigdzie ci się nie śpieszy a jednak musisz się śpieszyć ;) Na zakończenie
mizam wzrokiem grań Tatr Niżnych z dudniącą w głowie myślą "nu pagadi zajec" i wracam pakować mój majdan, taki koniec bajki.




Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ