Płaskość prawie doskonała - Pasmo Podhalańskie / Pyzówka / Przeł. Sieniawska / Przeł. Zubrzycka

19.05
2013
Pyzówka PKP/Przełęcz Sieniawska - Turbacz (803m) - Bucznik (783m) - Żeleźnica (912m) - Leszczak (864m) - Przeł. Bory Orawskie - Targoszówka (790m) - Przeł. Nad Wąwozem - Kieczura - Przeł. Zubrzycka (876m) - Sidzina - Bystra - Kojszówka - Maków Podhalański - Sucha Beskidzka - Zembrzyce - Przeł. Sanguszki - Sułkowice
103km / alt+ 1200m / 4300kcal Skala trudności: 5 Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

Kiedy się nad tym zastanawiam mam wrażenie iż pasmo Podhalańskie częstokroć traktowałem po macoszemu. Tak było, do tego wyjazdu, dlaczego? Cóż...



W skład P.P. wchodzą szczyty przekraczające niewiele ponad 900m, czyli całkiem nieźle jak na PL (górskie) standardy. Z drugiej jednak strony w odniesieniu do wysokości np...



...szczytów sąsiadującego z nim Beskid Żywieckiego wypada dość blado - jego średnia wysokość oscyluje w okolicach 1150m. 250m to już spora różnica w wysokości.



Zatem do tamtego momentu, kiedy wybierałem się na rower gdzieś w ww. okolicy celowałem raczej w wyższe pasma górskie a nie taką "płaskość" :] jak na poniższym zdjęciu.



Błąd! Wielki błąd. Zrozumiałem to dopiero kiedy przejechałem z Anią całe pasmo, od Przełęczy Sieniawskiej do Przełęczy Zubrzyckiej, mniej więcej 40km wzdłuż cienkiej niebieskiej linii.



40km bardzo przyjemniej, turystycznej sielanki w terenie, w którym może nie spotkasz hardcorowych zjazdów ale z pewnością doświadczysz piękna tego mezoregionu.



Zjazdy są, łatwe i "szybkie" ale są...



...jest też dużo podjazdów, wbrew pozorom, do tego mozolnych.



Sielankowej jazdy c.d. Jazdy przeważnie z widokiem na całe pasmo Tatr, przy dobrej pogodzie jest to baaardzo panoramiczna jazda.



Po drugiej stronie pasma widać szczyty Beskidu Wyspowego, od lewej Luboń Wielki, Szczebel iii... Ćwilin? Chyba Ćwilin.



Odwracam się na pięcie i co widzę? Znów Tatry :] chyba puszczę pawia...



Patrzę dalej i widzę jeszcze więcej Tatr!!! Jessssu nie wytrzymam :::)



No dobra dość widoków, wracamy do jazdy, jak już wspominałem odcinki prowadzące w dół nie są wymagające i wręcz zachęcają do szybkiej jazdy - 100% satysfakcji.



Jadąc z Pyzówki w kierunku Przełęczy Zubrzyckiej dostrzegamy ciekawą prawidłowość - im bliżej Zubrzycy tym więcej błota. Ktoś tu nie chce się pobrudzić :]



Gdzieś w drodze spotykamy małą, czarną - kafkę :] Jak widać bosa ale w ostrogach.



Miedze, cienie, wieloplany i... kupa desek :] Chyba kończą mi się pomysły na opisy do zdjęć w związku z tym kończę, powoli ale skutecznie.



Dodam jedynie iż całą zabawę skończyliśmy w Sułkowicach, niewiele brakowało do zrobienia trasy w stylu "Ultra", licznik zatrzymał się bodaj na 103km. Czemu tak wyszło?
Długo by opisywać, jakkolwiek przekonaliśmy się że Pasmo Podhalańskie warte jest przejechania, chociaż raz - w ciągu roku. To była świetna przygoda, szczerze polecamy!



Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ