Zupełnie inna bajka - Palenica / Szczawnica / Pieniny

29.12
2012
Szczawnica - Palenica - Szczawnica
?km / alt+ ?m / ?kcal Skala trudności: ? Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

Nie samym rowerem człowiek żyje? No nie samym :] bo żyje również górami, przestrzenią, wyjazdami i aktywnością - aktywnością wszelaką!



Jako że w styczniu 2013 śniegu było aż nadto, kolejny weekend postanowiliśmy spędzić z Anią na górskiej aktywności w tym jednak przypadku zamiast rowerów w góry zabraliśmy narty.



Kierunek Szczawnica a konkretniej stacja narciarska Palenica. Ciepła herbata na szczycie Czomolungmy to podstawa każdego udanego (zimowego) wyjazdu.



Zimowe landszaft z Palenicy, mimo dużej ilości narciarzy i ogólnego gwaru wystarczy podejść kilka metrów do szlaku by dojść do wniosku że ta miejscówka ma wyjątkowy klimat.



Klimat to jedno a stok to drugie - w obu przypadkach jest super ale czas ruszyć dupsko i trochę się poślizgać, czynimy więc naszą powinność pamiętając że:...



...narty blisko siebie, ręce przy tułowiu itp. etc. Ani wychodzi to zdecydowanie lepiej niż mnie no ale wciąż się uczę - i pewnie będę przez całe życie :]



Po kliku godzinach spędzonych na stoku przychodzi dobry moment by odsapnąć i zjeść ciepłe "co nieco", chociaż było to roku temu to jak dziś pamiętam ten moment i ten landszaft.



Prawdziwie zmęczeni zjeżdżamy ze stoku z tarczą oraz z medalem za spływ kajakiem :] znalezionym w restauracji Stefana "Cenka" Kapłaniaka - mistrza świata (z roku 1958) w kajakarstwie.



Następnego dnia wracamy na stok w zgoła innych warunkach atmosferycznych, błękit nieba zastąpiła szarość i burość, w połączeniu z kolejnym dniem jazdy wynika z tego radość :)



Główna stacja Palenicy wozi miłośników białego szaleństw (z Boliwii?) na szczyt 4osobowym krzesełkiem, szybko, skutecznie i za stosunkowo przyzwoitą cenę.



Po południu ze szczytu znów wyłania się z chmur widok na Tatry, gdyby nie przejmujące zimno można by tam siedzieć i patrzeć, podziwiać, kontemplować i marzyć.



Niestety dzień drugi naszego wyjazdu jest również dniem powrotu do bazy w KRK, rzucamy więc okiem po raz ostatni w kierunku odległych szczytów i zjeżdżamy w dół tym razem do stacji PKS.



Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ