Jizerska jesień - Sępia Góra / Hala Izerska / Góry Izerskie / Karkonosze / Sudety / Czechy

13.10
2012
Świeradów Zdrój - Sępia Góra - Świeradów Zdrój
7,5km / alt+ 336m / 550kcal Skala trudności: 6 Ślad GPS:

14.10
2012
Świeradów Zdrój - Sina Droga (884m) - Hala Izerska - Orle - Karlovsky Most - Jizerka - Smedava - Pavlinova Cesta - Poledni Kameny (1006m) - Hejnice - Nove Mesto - Orłowice - Świeradów Zdrój
59,5km / alt+ 1391m / 2900kcal Skala trudności: 6 Ślad GPS:

Wróć na stronę główną

Trzeci wyjazd w góry Izerskie w ciągu jednego sezonu to już wielkie dobrodziejstwo, ów trzeci wyjazd był wynikiem konkursu zorganizowanego przez portal emtb.pl oraz artykułu Ani, którym...



...to Ania ów konkurs wygrała. Nagrodą był weekend w ekskluzywnym Hotelu oraz SPA Biały Kamień. Cóż zatem było czynić, trzeba było zmęczyć się by odpocząć ;)



Dojazd z Krakowa do Świeradowa zajął nam pół dnia, w związku z tym jako że w październiku dzień długi raczej nie jest, w formie rekonesansu ruszamy na Sępią Górę - rozgrzewający zjazd.



Następnego dnia rano, chwilę po śniadaniu ruszamy w nieco dłuższą trasę, tym razem prawdziwie Izerską pętlę wiodącą przez jakże klimatyczną Halę Izerską oraz Czeską część Izerów.



Pierwsze 15km podjazdu na Halę i pierwszy przystanek naszej trasy - Chatka Górzystów, to chwila na złapanie oddechu...



...fotonów, na kilka klimatycznych zdjęć i...



...i GulasZupę z BrowarZupą :) Ehhh... Odpoczynek pęłną gębą, w przenośni i dosłownie.



Posileni i zrelaksowani nabieramy jeszcze większej ochoty do jazdy, pogoda mimo niskiej temperatury dawała radę, nad głowami mamy tylko słońce i błękit nieboskłonu.



Spod Chatki Górzystów jedziemy pod schronisko Orle, następnie przecinając rzekę Jizerę do osady Jizerka, będącą kiedyś osadą drwali oraz pasterzy a dziś już tylko atrakcją turystyczną.



Trzy kolory jesieni - żółty.



1122m Jizera z daleka wyglądała na przejezdną, z bliska (zakładam) nie było by już tak wesoło acz i tak byłem ciekawy jej technicznych trudności, niestety - nie tą razą.



Szlak żółty a następnie zielony prowadzący przez Północny Kamień, im bardziej pioł się w górę tym stawał się, hmm jak by to ująć... Coraz bardziej intrygujący i wymagający :)



Jakkolwiek było dzień się kurczył, a czas przejazdu mocno wydłużał, biorąc pod uwagę jakość szlaku oraz kolację wydawaną do godziny 20:00 można by założyć iż...



...o godzinie 17:00 tkwiliśmy w skalnej dupie - klimatycznej ale jednak dupie. Powoli acz skutecznie docieramy do odcinka szlaku z łańcuchami, pokonujemy go również skutecznie acz powoli.



W wielkim pośpiechu i z tętnem oscylującym w okolicach 90% wpadamy do hotelu, Izerski szlak spełnił nasze oczekiwania, blisko 1400m przewiechy w stosunkowo płaskich górach
dawało poczucie spełnienia oraz satysfakcję wykonania zadania. Sauna z jacuzzi a następnie wyśmienita obiadokolacja były już tylko kropką nad "i" tego jakże udanego wyjazdu.



Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2012 by WZ