Wstecz Domowa Dalej
Od śnieżnej dziury wolę mój przytulny, choć całkiem letni namiot. Dzięki wsparciu znajomych byłam dobrze wyposażona nie tylko w namiot, ale także bardzo ciepły śpiwór, który jest
podstawą zimowego biwakowania oraz dmuchaną matę, która nieźle ratuje tyłek. Obklejona chemicznymi rozgrzewaczami (które gorąco polecam bo grzeją prawie do rana!) zasypiam błogo.

013