Wstecz Domowa Dalej
Plany na kolejny dzień pokrzyżowała nam niestety grypa żołądkowa, która zmogła Agę i Bartka. Wybraliśmy więc, wydawać by się mogło, lajtowy wariant
i pojechaliśmy autokarem do Vilaflor, żeby dokończyć ścieżkę, którą znaleźliśmy drugiego dnia. Na miejscu spotkaliśmy Kristiana, Fina, który na Teneryfę
na półtora miesiąca przyjechał z całą rodziną. Dwa dni spędzał z najbliższymi na plaży, a co trzeci dzień żona puszczała go w góry. Dobry deal?

tenerife_022