Domowa Dalej
5'y dzień ( ależ ten czas leci :) zaczynam bez kaca za to z poobijanymi nogami, sam nie wiem od czego bo gleb w trakcie wyjazdu nie było a nogi miałem w stanie takim
jak bym kopał się z drzewem. Cóż zrobic po śniadaniu wsiadamy na rowery i ruszamy z obolałymi członkami na przełęcz Forcola di Livigno na której opuszcza nas Bart...

IMG_4949