Wstecz Domowa
Pomimo szybkiego tempa czas zleciał jak zwykle ostatnio czyli szybciej niż bym się spodziewał :) Z Piwnicznej bardzo ciekawym odcinkiem czerwonego
rowerowego szlaku przedostaje się przez Rytro prawie do samego Nowego Sącza, w którym okazuje się że mój PKP właśnie odjechał a następny
będzie za 4h - norma - pomyślałem. Jakimś cudem udało mi się zapakować do PKS'u by później dowiedzieć się że do Kraka zjechałem równo
z Rzaqiem, który czekał kilka h w Szczawnicy na swojego szczęśliwego kierowce PKSu - LOTERIA!. Pozdrawiam.

IMG_8180