Test szortów Alpinestars Stella Drops

Autor testu: Ania / Anabell
Wróć na stronę główną

O szortach tych marzyłam i śniłam, odkąd wiosną zobaczyłam ich zdjęcie na stronie 43ride. Jakaż była więc ogromna moja radość, kiedy dowiedziałam się że są one dostępne w sklepie freeridemarket i to szczęśliwym zbiegiem okoliczności akurat jedna z par w moim rozmiarze. Przyznać muszę, że szorty te są spełnieniem mych marzeń o idealnych spodenkach na rower. Długo szukałam modelu, który miałby odpowiednie kolory - czerń i mocny róż (cóż innego jest najważniejszym kryterium u kobiety?), by były niezbyt szerokie, a więc dość kobiece, i o odpowiedniej długości przed kolano, która zapewnia idealny wygląd, nie skracając optycznie nóg :) Oczywiście wygoda i funkcjonalność też miały duże znaczenie, dlatego koniecznością było posiadanie przez takie spodenki wewnętrznych bokserek z wkładką.


Spodenki Alpinestars Stella Drop są damską wersją szortów męskich Drop Short. Posiadają one bardzo wygodne kieszenie oraz dodatkowe kieszenie zasuwane na zamek i wstawki wentylacyjne, również z zamkiem. Niestandardowe skrojenie z odpowiednio uformowanych paneli z dwóch rodzajów tkanin (w tym jednej elastycznej i oddychającej) sprawiają, że spodenki leżą wprost idealnie zarówno podczas jazdy, jak i wypraw pieszych. Świetnym pomysłem jest też boczna regulacja za pomocą pasków z rzepami, dzięki czemu nie musimy nosić do nich żadnego paska, który nie zawsze jest wygodny w dłuższych trasach. To też idealne zabezpieczenie na wypadek wahań naszej wagi. Stella Drops schudną, ale tez przytyją razem z nami. Odblaskowe elementy zapewniają nam większe bezpieczeństwo po zmroku.


Uroczymi elementami, które z pewnością docenią kobiety, są różowe dodatki - logotypy Alpinestars na bokach spodni oraz logo z tyłu. Równie pięknie, a może nawet lepiej prezentują się wewnętrzne bokserki. Ich ogromną zaletą jest bardzo wygodna wkładka. Po zmianie owych bokserek na inne nagle wydaje się nam, że w ogóle nie mamy wkładki. Również tkanina, czyli elastyczna siatka, z której są wykonane, świetnie daje radę nawet w upalne dni. Plusem jest również mocowanie wewnętrznych bokserek na małych zatrzaskach. Świetnym elementem ozdobnym jest logotyp marki wyhaftowany różową nicią na przodzie. No cóż... kobiety kochają takie bajery.


Spodenki sprawdziły się znakomicie w terenie. Na szczęście nie testowałam ich jeszcze na żadnej glebie, ale przeżyły już niejedno błoto. Podczas pierwszej wyprawy wewnętrzne bokserki wydawały mi się dość sztywne, ale po pierwszym, a później kolejnych praniach nie było już z nimi żadnych problemów. Również z szortów bez szwanku dla tkaniny sprało się całe błoto, dzięki czemu cały czas wyglądają jak nowe.

Pisząc ten test cały czas zastanawiałam się, czy Stella Drops posiadają jakiś minus. Z pewnością w kwestii użytkowania ich nie ma. Jedyną wadą może być rozmiarówka co 2 rozmiary, co sprawia że różnica np. między rozmiarem 26 a 28 jest dość duża, aczkolwiek problem ten rozwiązuje system bocznych pasków z rzepami, więc nie jest to duża wada. Mozna jednak mieć tu mały problem z dopasowaniem bokserek wewnętrznych.

Spodenki są uszyte wprost idealnie, z ogromną dbałością o detale i wykończenia, na co zwracam dużą uwagę kupując ubrania. Jestem wręcz pewna, że projektanci AlpineStars jeżdżą na rowerach, bo doskonale potrafią stworzyć funkcjonalne, wygodne i świetne wizualnie ubrania. Czego chcieć więcej?

Co robię teraz oprócz jazdy w moich szortach Stella Drops? Marzę o kolejnych... Bo widziałam już katalog na 2014...


Wróć na stronę główną

All www & foto copyrights 2004-2011 by WZ